poniedziałek, 25 kwietnia 2016

a Ty? Jakie masz hobby?



Praca to nie wszystko więc aby nie zwariować warto znaleźć sobie jakieś hobby. Tylko co to oznacza? Dla każdego z nas hobby znaczy coś innego. Dla jednych jest to forma relaksu, wyciszenia się i skoncentrowania na rzeczach mniej ważnych, dla innych hobby to pasja, poświęcenie się rzeczy, którą kochamy robić i z czego czerpiemy niezwykłą przyjemność.

Jeśli macie problem ze znalezieniem swojego, te kilka punktów pomoże wam w podjęciu dobrej decyzji:

1. Na początku spiszcie sobie listę rzeczy, które lubicie robić w wolnym czasie, lub które przynoszą wam radość. Pomoże wam to w późniejszych etapach wyboru własnego hobby.
2. Zróbcie sobie tabelkę, zapiszcie w niej plusy i minusy każdego kandydata na hobby, a potem wybierzcie pięć rzeczy z największą ilością plusów-  hobby musi sprawiać radość i przyjemność.
3. Teraz gdy wasza lista się zmniejszyła, pomyślcie ile takie hobby zajęłoby wam czasu i ile by to kosztowało. Bo chyba nie chcecie na to wydawać całego „kieszonkowego”.
4. Wybierzcie dwie rzeczy i przez tydzień spróbujcie poświęcić im więcej czasu i serca, po tygodniu sami będziecie wiedzieli co wam się podoba bardziej.

Od lat najpopularniejszymi tematami są : sport ( szeroko rozumiana aktywność fizyczna) , taniec, wędkarstwo, fotografia, malarstwo, podróże, majsterkowanie, czy też rysowanie.


 A Wy macie już swoje hobby?

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

W jakich sposób szukać odpowiedniej pracy dla siebie?

Wiele osób w szczególności młodych, zastawia się w jakiej branży się sprawdzi, gdzie będzie w stanie osiągać sukces.

Pierwszą myślą jako przechodzi nam często do głowy są zarobki. Młodzi ludzie już coraz częściej wybierając kierunek studiów patrzą pod kątem późniejszych zarobków. Nie jest to jednak do końca dobre myślenie.  Jeśli praca  pomimo wysokich profitów, nie będzie nam sprawiała przyjemności, szybko się w niej wypalimy, a po drugie nigdy nie będziemy w tym fachu wystarczająco dobrzy, aby rywalizować z osobami dla których zajęcie to jest pasją.

Wiele osób też  boleje nad tym, że chętnie spróbowali by się  w różnego  rodzaju branżach, jednak nie mogą dostać wymarzonego zatrudnienia przez brak doświadczenia. Przy aplikowaniu na konkretne stanowisko jest ono o wiele bardziej cenione niż wykształcenie czy nawet znajomość języków. Rozwiązaniem dla takim osób może być próba odbycia praktyk bądź stażu. Co prawda nie zarobimy na dużo, często nawet nic, jednak na pewno zdobędziemy cenne doświadczenie, które ułatwi na kolejny etap. Będziemy mogli wtedy, także przekonać się na własnej skórze, czy  praca jest naprawdę tą wymarzona przez nas czy niekoniecznie.


Na koniec wspomnę, że osoba małomówna lub nieśmiała  raczej nie sprawdzi się w handlu, zaś osoba kipiąca energię nie będzie czuła się dobrze  przez 8 godzin przed komputerem odizolowana od reszty. J


środa, 13 kwietnia 2016

Jak po pracy odciąć się od pracy



Wielu z nas doświadczenia problemu nieustannego myślenia o pracy. Przykładowo kończąc pracę o 16 myślimy już o następnym dniu, co nas czeka, co sprawi nam trudność, co powie nasz szef. Nawet spotykając się po pracy z znajomymi głównym tematem jest głównie praca.  Wiadomo, że gra jedną z najważniejszych ról w naszym życiu . To ona pozwala zapłacić rachunki, dzięki niej możemy zrobić zakupy, a nawet czasem spełnić jakieś marzenie.

Jednak, aby praca na długo, sprawiała nam radość, trzeba umieć zrównowarzyć z życiem rodzinnym. Brak takiego zbalansowania może doprowadzić do szybkiego wypalenia zawodowego, a także rzutować na rozpad relacji rodzinnych i w konsekwencji całego życia.

Aby uniknąć takich konsekwencji należy zapamiętać kilka szczegółów:

Telefon służbowy służy to tego można było się z Toba skontaktować w godzinach pracy, a nie zawsze. Najlepszym rozwiązaniem jest zabieranie go z biura tylko w szczególnych przypadkach,

Miej jakieś pasje, nawet jeśli nie przynoszą one na pierwszy rzut oka jakiś korzyści. Muszą one Ci pomóc odciąć się od pracy koncentrując całkowicie twoją uwagę. Nieważne czy będzie to czytanie, sport, gra na perkusji czy w gry,

Stawiaj zawsze na pierwszym miejscu bliskich, wiele osób wpada w pułapkę, myśląc, że pracuje aby to im było właśnie było lepiej. Jednak są to tylko pozory oni widząc Cię żyjącego tylko praca na pewno nie będą czuli się dobrze,


Reasumując, aby praca dawała naprawdę radość, musi Ci ją także dawać, życie kiedy już wrócisz do domu.

poniedziałek, 4 kwietnia 2016

Reformacja, kapitalizm i... mały szary człowiek

            Rok 89 był przełomowy dla dziejów Polski. Przejście z systemu gospodarki centralnie planowanej do systemu wolnorynkowego, było niezwykle skomplikowaną procedurą, wymagającą wielu kluczowych i odważnych decyzji. Na dodatek ciężko było szukać wzorców, ponieważ taka sytuacja w tak newralgicznych czasach nie była przeprowadzona w żadnym innym kraju, w takim tempie. Plan Balcerowicza jednak zadziałał i w końcu można było zostać przedsiębiorcą! Kolejne rodzime firmy wyrastały jak grzyby po deszczu, a jednocześnie na polski rynek wkraczały firmy zagraniczne i korporacje globalne.  Kolejnym przełomowym krokiem dla zwiększenia dynamizmu polskiej gospodarki, który również miał na celu rozwój firm i ich działalności, było przystąpienie do Wspólnoty Unii Europejskiej. Swoboda przepływu kapitału, ludzi i know how, jeszcze bardziej urozmaiciła rynek.  Czy jednak mówiąc o kapitalizmie w Polsce mamy na myśli dojrzałą, uczciwą i odpowiedzialną relację partnerską mającą na celu rozwój i bogacenie społeczeństwa, czy to jednak sytuacja, która bardziej przypomina realia jak z dziczy, gdzie silniejszy bez skrupułów rozszarpuje słabszego czerpiąc z tego profity? Jednak wcale nie chcę mówić o makroekonomicznych aspektach, a o małym szarym człowieku, który szuka pracy, i nie wie czy ma zdecydować na pracę w korporacji czy w małej bądź średniej firmie. Niezależnie od decyzji powinien być świadomy swoich praw i obowiązków. A z jakimi problemami może zetknąć się nasz mały szary Kowalski? Chciałbym wspomnieć zjawisku, o którym większość z nas wie ze słyszenia, ale czy wiemy, czym tak naprawdę jest mobbing?

            Słowo pochodzi z angielskiego „mob” i oznacza tłum bądź natłok. Sedno mobbingu oddają jednak inne anglojęzyczne zwroty jak workplace bulling, czy workplace harassment, co można swobodnie przetłumaczyć, jako nękanie, prześladowanie, dręczenie w miejscu pracy. Według art. 94 3 par. 2 Kodeksu pracy mobbing oznacza długotrwałe nękanie, zastraszanie, ośmieszanie pracownika skutkujące zniżeniem jego wartości i wywołujące u tej osoby zaniżenie samooceny przydatności zawodowej. Co to tak naprawdę oznacza? Jeżeli pracodawca bądź współpracownik podejmuje działania, jakie mają na celu upokorzenie pracownika, czyli takie elementy jak nieuzasadniona krytyka, zniesławienie, sarkazm, wyśmiewanie lub działania związane z zastraszeniem tj. zakaz robienia przerw, używanie wulgaryzmów, przymusowe zostawanie w pracy po godzinach czy straszenie zwolnieniem z pracy, to taka osoba powinna być świadoma, że są łamane jej swobody, a pracodawca bądź współpracownik łamie prawo. Przeciwdziałanie mobbingowi jest podstawową odpowiedzialnością pracodawcy, gdyż w przeciwnym razie pracownik ma prawo do dochodzenia zadośćuczynienia finansowe.

             A jak się to ma rodzaju firm? Korporacje już dawno poznały problem mobbingu i starają się przeciwdziałać takim zjawiskom wprowadzając różnorakie procedury, obostrzenia czy szkolenia mające na celu edukowanie pracowników. W mniejszych firmach bywa gorzej i często słyszy się o tym, że pracodawcy znęcają się nad pracownikami, okłamują ich i szkalują. Oczywiście nie możemy wszystkich firm wrzucać do jednego worka, ale ważne jest, aby widzieć, co jest normalnością a co już przekroczyło tą granicę. No i najważniejsze, co możemy w takiej sytuacji zrobić? Wierzę, że najlepszym sposobem rozwiązania niemal każdego problemu jest szczera rozmowa i konfrontacja z szefem bądź współpracownikiem, aby jasno określić co jest akceptowalne, a co naganne. Jednak nasz mały szary Kowalski jest w ciężkiej sytuacji, ponieważ jak wskazują statystyki większość takich postępowań wygasa przez brak dowodów, a świadkowie często milczą bojąc się o własną skórę i utratę pracy. Bardziej radykalnym ruchem może być wytoczenie sprawy sądowej lub zgłoszenie zaistniałej sytuacji do Państwowej Inspekcji Pracy. Wiele osób nie ma jednak takiego zaparcia lub charakteru czy kolokwialnie mówiąc „jaj”, aby zdecydować się na taki krok. Jednak należy pamiętać, że nasz zdrowie, szacunek do samego siebie i godność to elementy najważniejsze, jeżeli chodzi o karierę zawodową. Jeżeli takie podstawy nie są zapewnione to nie można zostać biernym, ale podjąć działania i walczyć, bo może któregoś dnia dane nam będzie obudzić się w kraju i społeczeństwie, które nie zna takiego problemu.